Praca duszpasterska w Kanadzie

Odsłony: 67

Jak co roku jeden współbrat z naszej delegatury wyjechał na trzy miesiące do Kanady, aby poprowadzić animację misyjną w naszych polskich parafiach, a także pomóc w zastępstwach za tamtejszych ojców, którzy wyjeżdżają na wakacje. W tym roku przypadło na mnie i byłem tam od 1 czerwca do 31 sierpnia. Byłem przydzielony do wspólnoty oblackiej w parafii pw. św. Maksymiliana Kolbe w Mississauga.

Czerwiec to animacja misyjna wśród Polonii z naszych czterech parafii: 

Brampton

 

 

pw. św. Eugeniusza de Mazenoda w Brampton,

 

 

Missisaga kolbe

 

 

pw. św. Maksymiliana Kolbe w Mississauga,

 

 

Kazimierz Toronto

 

 

 

pw. św. Kazimierza w Toronto

 

 

Św. Stanisław

 

 

i pw. św. Stanisława w Toronto.

 

 

 

 

HamiltonLipiec i sierpień to zastępstwa w różnych parafiach – byłem w Brampton, następnie w Missisauaga, po czym pomagałem w Hamilton, w parafii pw. św. Stanisława Kostki, gdzie pracowałem z byłym misjonarzem z Madagaskaru, z pierwszej ekipy – o. Janem Wądołowskim OMI.

Saint Jacek

 

 

Pojechałem też na animację misyjną do stolicy kraju – Ottawy, do naszej parafii pw. św. Jacka. Resztę czasu pracowałem w Mississuaga. Jak mówią, jest to największa parafia polonijna na świecie. Jest mnóstwo spowiedzi, mszy z kazaniami, sporo duchowych rozmów i spotkań z wieloma grupami parafialnymi.

 

Generał 1184

 

W czasie mojego pobytu miałem okazję spotkać naszego ojca generała – o. Luisa Ignacio Roisa Alonso.

Prokura+KościółProkura+Generał

 

 

W czasie tego pobytu odwiedziłem też naszą Prokurę Misyjną w Ninth Line, w Mississauga, gdzie znajduje się kościół misyjny pw. św. Piotra.

 

 

 

 

 

Uczestniczyłem też w wielkiej radości parafii w Missisauaga, gdyż odbyły się tam święcenia kapłańskie ich parafianina, o. Jonasza Lalika OMI, oraz jego msza święta prymicyjna.

SwięceniaPrymicje

Poza pracą była też okazja do tego, by poznać trochę Kanadę – z jej pięknymi lasami i jeziorami. W ciągu tych trzech miesięcy mogłem dotknąć życia migrantów różnych pokoleń i dowiedzieć się więcej o pracy oblatów – nie tylko wśród Polonii, ale też w innych regionach tego rozległego kraju.

Bóg zapłać wszystkim, których spotkałem: ojcom, braciom, siostrom, a także parafianom z wszystkich polonijnych parafii. Tak jak mówiłem przy pożegnaniu – czułem się z wami jak na Madagaskarze – pięknie i głośno uczestniczycie we mszy świętej, poprzez odpowiadanie czy też pięknie wykonywane pieśni. Pamiętajcie o nas w waszych modlitwach – my pamiętamy.

O. Henryk Marciniak, OMI